Rok 1640 przyniósł mieszkańcom Wrót Baldura nieoczekiwanie zmiany. Oto po ośmiu latach urzędowania, Rada Czterech została rozwiązana, a na jej miejsce wybrano nowego Arcyksięcia, osobnika którego nikt by się na tym stanowisku nie spodziewał.
W ledwie kilka dni po zajęciu urzędu, Arcyksiąże dosłownie przewrócił porządek w mieście do góry nogami. Stara straż miejska została zastąpiona formacją wierną tylko władcy, Płomienna Pięść straciła prawa do operowania na terenie Wrót, z dnia na dzień gildie przestępcze, podziemne organizacje i gangi przestały istnieć, a pozostałości zeszły do podziemi, walcząc o ochłapy wpływów, jakie im pozostały. Patriarzy z Górnego Miasta stali się jedną z najbardziej uciskanych kast, a na każdą z rodzin nałożono surowe obostrzenia, przede wszystkim finansowe.
Poza Wrotami zaczęto mówić o dziwnym szaleństwie, jakie dotyka okoliczne wioski, o niewyjaśnionych przypadkach gdy całkowicie zdrowi mieszkańcy tracą rozum i albo rzucają się z agresją na sąsiadów, albo tracą kontakt z rzeczywistością, mamrocząc coś pod nosem i snując się bez celu. Na razie mówi się że te dziwne zdarzenia mają miejsce w osadach położonych wzdłuż rzeki Chiontar, choć jednoznacznego wyjaśnienia przyczyny nie znaleziono.