Prawo to ja! [Imperium Vanthijskie]

Kroniki Fallathanu
Kroniki Fallathanu
Prawo to ja! [Imperium Vanthijskie]
21-01-2026 14:56

Najważniejsze wydarzenia

— Ostatnie tygodnie przyniosły mieszkańcom Anthal i Azeloth niemały wstrząs, który jednak, póki co, nie wywołał trzęsienia ziemi. Trudno jednakże przewidywać jego bardziej długofalowe skutki, choć właśnie to, wraz ze swoimi doradcami, starała się zrobić Imperatorka Verais Rion^.
— Tak zwany Wielki Przywilej kłuł ją w oczy jeszcze nawet zanim objęła należną jej władzę. Tolerowała go jednak przez lata, zajmując się ważniejszymi sprawami i nie mając wystarczająco dobrego powodu, by ukrócić to nierozsądne prawo bez wywoływania zbyt dużych niepokojów wśród mieszczan. Teraz jednak pojawiła się doskonała okazja i Verais wykorzystała ją z typową dla siebie zręcznością. 
— Zbliżał się termin końca kadencji Rady urzędującej przy Namiestniku w stolicy, co oznaczało nowe wybory. Już wiele miesięcy wcześniej cywilni agenci dworu Imperatorki zadbali o to, by w jak największej tajemnicy odpowiednio ukształtować opinię publiczną, rozsiewając plotki, organizując prowokacje, używając szantażu oraz innych sposobów, o których szczegóły Verais nie pytała. Efektem było podważenie zaufania mieszczan nie tylko do władz miasta, ale także do samego sposobu ich powoływania. A argumenty były mocne: miasto wiele wycierpiało w efekcie ataku hord potworów Szponu — z pewnością byłoby inaczej, gdyby było lepiej zarządzane. Najwyraźniej ludzie wybrani do tego przez zwykłych mieszkańców nie mają dość kompetencji, by tych mieszkańców chronić. Co innego utalentowani i charyzmatyczni specjaliści o nienagannej edukacji, których osobiście wybrałaby Imperatorka Verais z rodu Rion, Matka Imperium, Magistratus Primoris, Princeps Legionis, Zjednoczycielka, Światło Pokoju, Tarcza Ludzkości, Obrończyni Pierwszej z Ras… 
— Dwa tygodnie przed wyborami w mieście ogłoszono imperialny dekret znoszący Wielki Przywilej i wprowadzający stosowne zmiany w sposobie powoływania władz miasta oraz w ich strukturze. Co więcej, tym samym dekretem, Imperatorka zasady te rozszerzyła na wszystkie miasta objęte do tej pory tym prawem (oczywiście w nich również przeprowadzono z wyprzedzeniem odpowiednią, zakulisową kampanię przygotowującą społeczny grunt). Jak podkreślono, odtąd wszystkie miasta Imperium będą rządziły się tymi samymi zasadami, bez zbędnych — i jak się okazuje szkodliwych i niebezpiecznych — wyjątków. 
— Wybory w Azeloth odbyły się, jednak odtąd Rada Miejska nie była ciałem decyzyjnym, a doradczym. Co więcej, poza osobami wybieranymi przez lud, dodatkowych członków Rady powoływał sam Burmistrz zgodnie ze swoimi potrzebami i swym najlepszym osądem. Zrezygnowano tym samym z funkcji Namiestnika, zastępując ją dobrze wszystkim znaną funkcją Burmistrza, którego wskazywali książęta (aczkolwiek koniecznie za jej aprobatą). Utalentowany Burmistrz mający swobodę decyzji, a zarazem kompetentnych doradców w postaci Rady Miasta miał według obwieszczenia zagwarantować ludowi lepsze warunki bytowe i przede wszystkim bezpieczeństwo. A nowy Burmistrz Azeloth, Egon Oettiengen^ (zaufany człowiek Imperatorki i jej daleki kuzyn), by nie być gołosłownym, obniżył mieszkańcom tegoroczne podatki o cały procent. 
— Sytuacja ta z pewnością wywołała kontrowersje w stronnictwach związanych z dotychczasową Radą, lecz jeśli planowały one jakieś działania, to na razie żadne kroki nie zostały podjęte — poza specjalnym listem otwartym skierowanym do Imperatorki przez część członków Rady z Azeloth, w którym dyplomatycznie i przestrzegając przed społecznymi niepokojami, próbowali oni ją przekonać do zmiany zdania. Były to jednak, oczywiście, próby daremne, a nazwiska sygnatariuszy listu zapadły w pamięć Verais i zostały skwapliwie odnotowane przez jej agentów. Mieszkańcy stolicy byli podzieleni w opiniach, jednak otwarcie wyrażających się przeciwników decyzji Imperatorki okazało się zbyt mało, by przekuć to w realny protest — przynajmniej na tym etapie. 
— W Anthal opór społeczny był większy, gdyż miasto w czasie inwazji Szponu pozostało względnie bezpieczne, nie doświadczając bezpośrednich zniszczeń ani ataków, co wedle mieszczan mogło właśnie świadczyć raczej o kompetencjach dotychczasowych władz miasta. Tu jednak imperialni agenci zadbali o to, by rozbudzić przekonania, że był to raczej efekt zwykłego szczęścia, a nie czyichkolwiek kompetencji i gdyby ataki przetoczyły się przez Anthal z tą samą mocą, co przez inne miasta, mieszkańcy mogliby niezwykle ucierpieć. Posłużono się też argumentami, że administracja Anthal podczas wydarzeń Końca Ery z trudem panowała nad chaosem, jaki im towarzyszył. I choć dotyczyło to w zasadzie wszystkich miast Fallathanu, gdyż nigdzie władze nie były przygotowane na takie wydarzenia, argumenty te trafiły do wystarczająco dużej części mieszkańców. W tym mieście więc szykowano się do wyborów, które miały być lada dzień i które miały przebiegać wedle nowych zasad. Osoba Burmistrza — czy raczej Burmistrzyni, Ulrica de Brogelie^ — była też już wybrana i właśnie przejęła obowiązki. 
— A sama Verais kazała informować się na bieżąco o nastrojach i zdarzeniach w każdym z objętych dekretem miast… 

Następstwa

— Verais Rion dopięła swego i zlikwidowała Wielki Przywilej w Azeloth, Anthal i innych miastach, które z niego korzystały. Od teraz prawo to przechodzi do historii. 
— Wśród mieszkańców tych miast co lepiej poinformowane i wpływowe kręgi plotkują o tym, że poparcie społeczne dla tej decyzji zdobyto w efekcie tajnych działań agentów dworu. Inni zaś są zdania, że żadni agenci nie byli tu potrzebni, gdyż jest to po prostu decyzja słuszna i rozsądni mieszkańcy po prostu to dostrzegli. Wszak dużo lepsza jest silna, centralna władza niż jakieś prymitywne głosowania jak w jakimś, nieprzymierzając, Ostwaldzie! 
— Stronnictwa polityczne Azeloth i Anthal nie wyraziły ani poparcia, ani dezaprobaty dla zmiany prawa, lecz może to się zmienić w przyszłości. 
— Burmistrzem Azeloth został Egon Oettiengen, zaufany człowiek Imperatorki i jej daleki kuzyn, 
— Burmistrzynią Anthal została Ulrica de Brogelie, do niedawna zaufana dama dworu Imperatorki. Na dworze plotkuje się o powodach przeniesienia jej do Anthal, a plotkarze nie są zgodni, czy ma to być bardziej wyróżnienie, czy też de Brogelie popadła w niełaskę… 

Informacje dodatkowe:

  • Zasięg opowieści: Globalna
  • Miejsce wydarzeń: Azeloth
  • Link do oryginalnej opowieści: Kliknij tutaj

Przeczytaj na stronie Zobacz stronę w katalogu